[x]

deviantART

 
:iconpopekroztropek:

~popekroztropek

it was acceptable in the 80s

najbardziej mi zal

Mon Aug 18, 2008, 3:38 PM
wracamy z imprezy samochodem pozno w nocy. na ulicach pusto. w puszczonym cicho radiu leniwe amerykanskie granie. patrze przez okno, licze mijane latarnie. jedziemy tak w milczeniu.

stajemy na swiatlach. trzyma dlon na skrzyni biegow, wzrok utkwiony ma gdzies daleko. ostatni raz patrze na osobe obok mnie, ostatni raz lapie za reke. i kiedy mam juz pewnosc, ze nic nie zostanie powiedziane, wysiadam. zielone swiatlo. odjezdza.

ide potem chwile sam, nie licze juz mijanych latarni. patrze pod siebie. po kilku minutach slysze zatrzymujacy sie przy chodniku samochod, widze twarz znajoma z imprezy.

- podwiezc cie? - usmiecha sie szczerze.

chyba tak. chociaz i tak juz wiem, ze to tez dlugo nie potrwa.

wsiadam.

---

powinno sie kims zachwycac codziennie. gdy to sie konczy, pozostaje tylko wysiasc na swiatlach.

  • Mood: Unhappy
  • Listening to: vox fm
  • Eating: california burger z pink flamingo
  • Drinking: szejk waniliowy

Devious Comments

love 1 1 joy 0 0 wow 0 0 mad 0 0 sad 0 0 fear 0 0 neutral 0 0

nic tylko
zgorzknieć



tyle
te ostatnie zdanie to kwintesencja wszystkiego co w ogole o ludziach mysle....

--
ahh... bollocks!
po co zatem pakowac sie w cos, co dlugo nie potrwa i sam dobrze o tym wiesz?
i co Ci mamy powiedzieć?
bo kazdy chce wiedzierzyc ze tym razem sie uda?? coz...

--
.' you know you love me '. :heart:
[link] & [link]

Journal History

Site Map